Czy będzie zwiększony udział bioetanolu w benzynie?
Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych ma pomysł na wykorzystanie nadmiaru ziarna. Wnioskuje do Henryka Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa, o zmiany prawne.

Produkcja zbóż w naszym kraju znacznie przewyższa zapotrzebowanie wewnętrzne. Nadwyżki ziarna są eksportowane. Największe ilości trafiają do Niemiec, Egiptu i Arabii Saudyjskiej, ale też do wielu innych krajów. Jednak na skutek rosyjskiej agresji na Ukrainę nasz rynek w ostatnich miesiącach został zasypany setkami tysięcy ton ziarna zza wschodniej granicy. Podobna sytuacja dotyczy kukurydzy i rzepaku.
Sposoby na nadmiar ziarna
Resort rolnictwa nie zorganizował eksportu tych nadmiarowych ilości i nie bardzo wie, jak zaradzić tej sytuacji. Z tego powodu organizacje rolnicze nie tylko wzywają do uszczelnienia korytarzy solidarnościowych i usprawnienie eksportu, ale też szukają pomysłu na zwiększenie wewnętrznego przerobu ziarna. Jednym z nich jest większa skala produkcji bioetanolu i dodawanie go do paliw konwencjonalnych.
Ostatnio Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych zwrócił się z wnioskiem do Henryka Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa, o niezwłoczne uruchomienie inicjatywy legislacyjnej, której celem będzie wprowadzenie od 1 stycznia 2024 r. zwiększonego udziału bioetanolu w benzynach 95-oktanowych. Warunek jest jeden – bioetanol ma być produkowany wyłącznie z polskich zbóż.
– Benzyna E10 powinna być nieodzowną częścią pakietu rządowego dla polskiego rolnictwa ukierunkowanego na stabilizację sytuacji ekonomicznej wsi. Zwiększenie produkcji krajowej bioetanolu w polskich gorzelniach i zakładach spirytusowych będzie generować dodatkowy popyt na polskie zboża w ilości co najmniej 0,5 mln t.
Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ
W opinii przedstawicieli rolników, wprowadzenie benzyny E10 ma zasadnicze znaczenie w zakresie zwiększenia wykorzystania obecnych już w Polsce mocy produkcyjnych spirytusu. Chodzi zarówno o tradycyjne gorzelnie rolnicze, funkcjonujące przy większych gospodarstwach rolnych, jak i duże, wyspecjalizowane zakłady produkcji bioetanolu.
PZPRZ popiera stanowisko Krajowej Izby Biopaliw, która uważa, że aby zapewnić efekt ekonomiczny zwiększenia udziału bioetanolu w benzynach silnikowych E95 z obecnych 5% do maksymalnie 10%, musi być spełniony jeden warunek. Chodzi o utrzymanie dotychczasowych mechanizmów chroniących polskich wytwórców bioetanolu przed nadmiernym importem biopaliw przez koncerny realizujące Narodowy Cel Wskaźnikowy (NCW).
Brać przykład z Francji
Benzyna E10 jest powszechnie stosowania w większości krajów Unii Europejskiej, a polityka biopaliwowa jest szczególnie istotna w tych państwach, gdzie ważną częścią gospodarki jest sektor rolniczy.
– Znakomitym przykładem jest Francja, gdzie na temat biopaliw nikt nie dyskutuje, ale po prostu je się produkuje i wykorzystuje. Bioetanol jest tam stosowany nie tylko jako benzyna E10, ale też biopaliwo E85. Niezrozumiałym są dla nas, w szczególności w obecnej sytuacji, powody, dla których dyskusja dotycząca benzyny E10 w Polsce jest wciąż wydłużana i rozwadniana różnymi problemami, czy to natury technicznej, czy logistycznej.
Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ
Szef PZPRZ przypomniał też, jakie były minorowe nastroje wśród rolników po przyjęciu przez Rząd w ubiegłym roku niekorzystanego projektu nowelizacji ustawy biopaliwowej. Dopiero po nagłośnieniu potencjalnych, katastrofalnych skutków tej ustawy, odstąpiono od niekorzystnych zapisów.
– W kontekście benzyny E10 resort rolnictwa może prostym relatywnie działaniem przyczynić się do istotnej, trwałej poprawy sytuacji popytowej na polskie zboża. W innym przypadku popełniony zostanie „grzech zaniechania”, skutkujący nie tylko dalszą stagnacją opłacalności produkcji rolniczej w Polsce, ale też zwiększonymi kosztami realizacji NCW wobec konieczności importu biopaliw, zamiast produkowania ich w Polsce.
Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ