Pasy ochronne czy ekologia?

Działania rolnośrodowiskowe mają m.in. na celu ochronę owadów w uprawach konwencjonalnych. Jednak są głosy, że rolnictwo ekologiczne lepiej do tego się nadaje.
Połacie ekologicznie prowadzonych zbóż przyciągają mniej owadów zapylających niż dobrze zorganizowane pasy kwiatowe wzdłuż upraw prowadzonych konwencjonalnie.  Zdjęcie: Dreczka

Skuteczność programów rolnośrodowiskowych we wspieraniu bioróżnorodności zależy od różnych czynników i perspektyw. Rolnicy ekologiczni uważają, że tylko ich sposób gospodarowania jest efektywną drogą do ochrony bioróżnorodności. Jednocześnie negują tym efektywność ekoschematów, które zaczęły obowiązywać od tego roku. Niewykluczone, że zwolennicy ekologicznego modelu gospodarowania boją się uszczuplenia puli środków, jakie trafiają do nich z publicznej kasy.

Częściowa ochrona czy pełna ekologia?

Za rozwianie części tych wątpliwości wzięli się uczeni agroekolodzy z placówek naukowo-badawczych w Niemczech i na Węgrzech. Przeprowadzili serię badań terenowych, z których wysnuli ogólny wniosek. Otóż w zależności od tego, jak na to spojrzeć, korzyści dla bioróżnorodności chronionej w pełnym wymiarze, czyli na całej powierzchni pól (rolnictwo ekologiczne) lub częściowym (pasy ochronne obok klasycznych pól), należy oceniać inaczej. Według naukowców oceny porównawcze działań środowiskowych mogą łatwo wprowadzać w błąd.

Za podstawę do swoich wniosków naukowcy wzięli badania dziesięciu krajobrazów rolniczych, z których każdy obejmował trzy pola pszenicy ozimej: jedno ekologiczne, jedno konwencjonalne z pasami kwiatowymi i jedno konwencjonalne bez pasów kwiatowych. Następnie przez 2 lata badano intensywność oblotu przez dzikie owady zapylające. Wyniki pokazały, że pasy kwiatowe w przeliczeniu na jednostkę powierzchni, przyciągają znacznie więcej tych owadów niż pola ekologiczne. Jednak pasy kwiatowe pokrywały tylko 5% powierzchni pól konwencjonalnych, toteż ogólna liczba owadów na polach ekologicznych była większa.

Rozwiązanie mieszane wypada lepiej

Inaczej wygląda bilans, kiedy weźmie się pod uwagę wydajność. Zasiewy zbożowe w rolnictwie ekologicznym plonują o połowę gorzej niż konwencjonalne. Ponieważ plon pszenicy z 10 ha plantacji ekologicznej odpowiada wydajności z 5 ha rolnictwa konwencjonalnego, dochodzi do ciekawego zjawiska. Gdyby pozostałe 5 ha zająć pasami kwiatowymi, liczebność odwiedzających je owadów zapylających wzrosłaby 3,5-krotnie. Przy takim scenariuszu rolnictwo ekologiczne okazuje się mniej skuteczne w promocji dzikich owadów.

Wyniki przedstawionych doświadczeń pokazują, że przy ocenie działań rolnośrodowiskowych należy wziąć pod uwagę różne punkty odniesienia. Zrównoważone zrozumienie ekologicznej i ekonomicznej skuteczności działań środowiskowych można osiągnąć tylko wtedy, gdy weźmie się pod uwagę zaangażowanie powierzchni i wynik produkcyjny.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.