Zarząd KRIR zgłosił zdecydowany sprzeciw

Zaproponowane w projekcie rozwiązania nakładają na wszystkie państwa UE obowiązek ograniczenia zużycia środków ochrony roślin o 50%. Wyraźny sprzeciw z Polski.
Propozycja ograniczenia zużycia środków ochrony roślin o 50% jest kwestionowana jako niesprawiedliwa dla wielu krajów, gdzie zużycie jest dość niskie, np. w Polsce. Zdjęcie: Panek

Projekt unijnego rozporządzenia dotyczący ochrony środowiska zakłada m.in. znaczną redukcję stosowania chemicznych rozwiązań w rolnictwie. Przede wszystkim nakłada na wszystkie państwa członkowskie UE obowiązek ograniczenia zużycia środków ochrony roślin o 50% w stosunku do stanu średniego z lat 2015-17 w danym kraju. Obecny poziom ich zużycia nie ma znaczenia.

Każdy kraj ma inny poziom wyjściowy

Z uwagi na bardzo duże zróżnicowanie poziomów wyjściowych, propozycja ta jest kwestionowana jako niesprawiedliwa dla wielu krajów, gdzie zużycie jest dość niskie, np. w Polsce. W związku z tym zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych kilka dni temu zgłosił w imieniu polskich rolników zdecydowany sprzeciw. Dotyczy on zapisów zawartych w projekcie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin i w sprawie zmiany rozporządzenia (UE) 2021/2115.

Zdaniem izbowców, takie rozwiązanie nie jest właściwe i wnoszą o ponowne konsultacje oraz zmianę warunków redukcji. Domagają się, aby ograniczenie stosowania środków toksycznych w ochronie roślin przyniosło największe korzyści dla środowiska, ale też nie spowodowało znacznego ograniczenia skali produkcji oraz umożliwiało rolnikom zachowanie godnego życia.

W komunikacie podano, że zaproponowane w załączniku do Rozporządzenia 2021/2115 wskaźniki redukcyjne są trudne do przyjęcia i wymagają dokładnego zbadania i oparcia na podstawach naukowych. Projekt nie uwzględnia również nowej sytuacji geopolitycznej, czyli sytuacji związanej z wojną na Ukrainie, ograniczeniem światowej produkcji podstawowych dóbr konsumpcyjnych, a co za tym idzie, możliwości migracji ze względu na głód, a także wyzwań stojących przed rolnictwem, takich jak zmiany klimatyczne. Bezpieczeństwo żywnościowe jest równie ważne jak obrona granic kraju.

Należy również uwzględnić potrzebę stosowania środków ochrony roślin w celu zwalczania rozprzestrzeniających się agrofagów na nowych terenach. Organizmy te w nowych środowiskach, gdzie nie mają wrogów naturalnych, stają się bardzo inwazyjne i powodują ogromne straty.

Odnośnie do propozycji UE o tzw. obszarach wrażliwych, aby objąć szczególną ochroną wybrane obszary i zakazać stosowania na nich pestycydów, zarząd KRIR wyraził sprzeciw. Bardzo szeroka i niejasna jest bowiem definicja „obszarów wrażliwych”, na których nie dopuszcza się ich stosowania. Zamiast racjonalnego podejścia może otworzyć możliwość nieograniczonej interpretacji przepisów i różnic w poszczególnych krajach członkowskich. W konsekwencji w takich krajach, jak Polska może to spowodować bardzo dotkliwe ograniczenia w prowadzeniu działalności rolniczej na terenach do tego przeznaczonych, łącznie ze znacznym zmniejszeniem się produkcji rolnej. Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania i wymaga poważnej zmiany lub co najmniej zawężenia i doprecyzowania definicji „obszarów wrażliwych”.

Produkcja żywności czy papierków?

Ponadto projekt przewiduje nałożenie w krótkim czasie nowych obowiązków administracyjnych na rolników, w tym raportowania o sposobie prowadzenia zabiegów w gospodarstwie, co zwiększy biurokrację i może być trudne do wykonania. Izbowcy zauważają, że podstawowym zadaniem rolnika jest produkcja żywności. Tymczasem dodatkowe czynności biurokratyczne utrudniają sprawne prowadzenie produkcji i wykonywanie zabiegów we właściwym czasie.

KRIR uważa, że przyjęcie Rozporządzenia 2021/2115 w formie zaproponowanej do konsultacji będzie miało negatywny wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe i konkurencyjność unijnego rolnictwa. Może też doprowadzić do zwiększenia uzależnienia od importu gorszej jakości żywności. Powyższe zagrożenia są szczególnie aktualne w kontekście zdarzeń zakłócających łańcuchy dostaw, jak wojna na Ukrainie i powracająca pandemia COVID-19.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.