Spożycie rośnie bardziej niż produkcja

Do szybkiego rozwoju cen zbóż po ostatnich żniwach przyczyniła się sytuacja panująca na świecie. Wprawdzie poziom zbiorów jest dobry, ale zapotrzebowanie rośnie bardziej.
Pomimo dobrych zbiorów zbóż światowy bilans pozostaje napięty i nie ma widoków na zwiększenie stanu zapasów.  Zdjęcie: Dreczka

Posiadacze dużych zapasów zbóż czekają w napięciu na dalszy rozwój wydarzeń. Po dynamicznym pochodzie cen w ostatnich tygodniach pojawiają się obawy o ich zatrzymanie, a może nawet spadek. Jednak głęboka analiza sytuacji popytowo-podażowej pokazuje, że producenci ziarna na swojej cierpliwości nie powinni stracić.

Zbiory podobne, ale zapotrzebowanie większe

Międzynarodowa Rada Zbożowa właśnie wydała swój comiesięczny raport, w którym podniosła prognozę światowego spożycia zbóż w sezonie 2021/22, głównie w odniesieniu do kukurydzy. Pomimo dość udanych zbiorów, nie przewiduje się wzrostu zapasów końcowych. Zatem oczekuje się, że do końca roku gospodarczego 2021/22 światowy wskaźnik zapasów ziarna spadnie do 26,2% (600 mln t) i będzie najniższy od ośmiu lat. Obserwowane w tym tygodniu wahania na giełdach to efekty gry nabywców, którzy w perspektywie utrwalania się tendencji wzrostowych robią wszystko, żeby kupić jak najtaniej.

Całkowite zużycie zbóż na świecie w sezonie 2021/22 oceniane jest na 2291 mln t, co w ujęciu rok do roku oznacza wzrost o 64 mln t. Rada przewiduje, że wzrośnie przede wszystkim zużycie ziarna kukurydzy (+54 mln t) i pszenicy (+13 mln t) oraz sorgo (+3 mln t). Natomiast wyhamuje popyt na jęczmień (–6 mln t). Wykorzystanie zbóż na tle poprzedniego sezonu wzrośnie o:

  • 1,7% na cele konsumpcyjne (do 749 mln t);
  • 3,6% na paszę dla zwierząt (do 1045 mln t);
  • 2,9% na cele przemysłowe (do 370 mln t).

Jeśli chodzi o eksport, to pszenica trzeci rok z rzędu odnotuje wzrost i osiągnie poziom 194 mln t. Natomiast handel pozostałymi zbożami wyniesie ok. 421 mln t, co w stosunku do minionego sezonu będzie wynikiem mniejszym o 6 mln t.

Antypody świata ziarnem nie zasypią

Do następnych żniw rynek z pewnością nie odnotuje sytuacji nadpodaży. Lwią część zbóż produkuje się na półkuli północnej i nawet gdyby najbliższe zbiory na antypodach okazały się bardzo obfite, to w małym stopniu wpłyną na poprawę światowego bilansu. Lokalnie na zmiany cen mogą działać inne czynniki, np. koszty transportu i polityka celna.

Zapasy końcowe dla bieżącego sezonu, które Międzynarodowa Rada Zbożowa prognozuje na 26,2%, w relacji do rosnących potrzeb są o 0,7% mniejsze niż w sezonie 2020/21 oraz o 1,9% mniejsze w porównaniu z sezonem 2019/20. Niemniej światowa Organizacja ds. Wyżywienia (FAO) nie wszczyna alarmu. Dla tej organizacji światowe bezpieczeństwo żywnościowe zapewnia przekroczenie progu 18% zapasów zbóż.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.