Czy siać więcej rzepaku?

Popyt na nasiona rzepaku do przerobu na estry od przyszłego roku może spaść o milion ton. Powodem są nowe przepisy obniżające Narodowy Cel Wskaźnikowy dla biopaliw.
Jeśli popyt na rzepak od przyszłego roku nagle spadnie, to rolnicy już teraz powinni się zastanowić nad areałem jego zasiewów.  Zdjęcie: Dreczka

Rada Ministrów 2 sierpnia br. przyjęła Projekt ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości. Propozycje zmian bardzo zaniepokoiły producentów rzepaku i biopaliw. Istnieją obawy o to, że nastąpi załamanie opłacalności uprawy rzepaku w Polsce, bo popyt na nasiona do przerobu na paliwo od przyszłego roku spadnie o milion ton!

Redukcja obowiązkowego dolewu biodiesla

Mniejszy popyt na biodiesel produkowany z rzepaku ma wynikać z obniżenia Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW) zużycia paliw odnawialnych z obecnych 5,77% do 4,38%. Matematycznie to niewiele, ale w praktyce chodzi o setki tysięcy ton nasion, na które może zabraknąć odbiorców zarówno w kraju, jak i zagranicą, bo podobne regulacje wprowadzą także inne kraje UE, np. Niemcy.

Warto pamiętać, że przyjęty projekt umożliwia koncernom paliwowym szersze korzystanie z tzw. opłaty zastępczej NCW. Będą mogły zwiększyć dolew biowęglowodorów ciekłych, nieprodukowanych obecnie w Polsce (limit wzrośnie do 0,9%).

W praktyce możliwość większego stosowania biowęglowodorów i jednocześnie faktyczne obniżenie NCW poprzez opłatę zastępczą, powodować będzie spadek popytu na polskie estry produkowane z oleju rzepakowego o co najmniej 400 tys. t, co przekłada się nawet na milion ton nasion. Ograniczenie zapotrzebowania na krajowe estry, które będą mogły być zastąpione w znacznej części przez droższe importowane oleje uwodornione, byłoby jeszcze większe, gdyby nie mechanizm blendowania biokomponentów w oleju napędowym, choć i tutaj Rząd zmienił dotychczasowe zapisy ustawy i zmniejszył poziom blendowania w 2023 r. z 6,2% do 5,2%. NCW jako taki traci w praktyce na znaczeniu. To rewolucja, jakiej nikt nie mógł się spodziewać, szczególnie w sytuacji, w której mamy realne zagrożenie bezpieczeństwa dostaw paliw.

Adam Stępień, dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw oraz Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju

Stanowisko producentów oleju popierają organizacje rolnicze. Jednocześnie wyrażają obawę o opłacalność i przyszłość uprawy tej rośliny. Podjęcie przez Rząd tak ważnej decyzji w środku lata, kiedy rolnicy zajęci są żniwami i przygotowaniami do nowych zasiewów rzepaku jest ogromnym zaskoczeniem.

Postawieni przed faktem dokonanym

Organizacje skarżą się, że według ich wiedzy przyjęty Projekt nie był przedmiotem konsultacji społecznych. Zatem bezpośrednio zainteresowani nie mieli szans wcześniej mu się przyjrzeć.

– Dosłownie kilka dni temu GUS przedstawił oficjalny szacunek tegorocznych zbiorów rzepaku na rekordowe 3,6 mln t. Ceny skupu nasion już obecnie są na poziomie niższym niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. Więc wygląda na to, że Rząd zapomniał w kontekście biopaliw o rolnictwie, które podobno jest w tym kraju ważne. Liczymy na opamiętanie i refleksję przed ostatecznymi decyzjami, jakie będą podejmowane nad tą skądinąd ważną ustawą w Parlamencie. Już niedługo zaczną się siewy rzepaku ozimego i taki sygnał od Rządu i premiera do ponad 100 tys. gospodarstw, które uprawiają rzepak w Polsce, jest bardzo niepokojący.

Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.