Będzie pełna kontrola nad ochroną roślin

Unijna biurokracja miała się stać przyjaźniejsza rolnikom, ale nie będzie. Otóż kolejne perspektywy WPR tylko pogłębiają wszelkie obszary raportowania i kontroli.
Już za kilka lat wszyscy rolnicy stosujący agrochemikalia będą zobowiązani do rejestrowania wszelkich zabiegów w ogólnounijnym systemie teleinformatycznym.  Zdjęcie: Dreczka

Już za kilka lat unijni rolnicy każdego roku będą zobowiązani do składania raportów odnośnie do stosowania pestycydów w swoich gospodarstwach. Stanie się tak na mocy decyzji Parlamentu Europejskiego, który właśnie zatwierdził nowe rozporządzenie w sprawie tzw. statystyk dotyczących nakładów i produkcji rolnej (SAIO). Ktoś bardziej zorientowany może sobie tutaj zadać pytanie, jaki jest rzeczywisty cel wprowadzania kolejnego obowiązku, który nie będzie w żaden sposób premiowany?

Coroczny raport z każdego gospodarstwa

Bruksela doskonale wie, gdzie, ile i jakie agrochemikalia produkuje się w poszczególnych fabrykach na terenie Unii Europejskiej. Ma też pełne dane o ich eksporcie i imporcie. Natomiast na temat ich dystrybucji i zużycia regularnie raportują zarówno państwowe organy kontrolne, jak i prywatne sieci sprzedaży do poziomu najmniejszego sklepiku. Z kolei rolnicy są zobowiązani do bieżącego prowadzenia rejestrów zabiegów, które również podlegają wyrywkowym kontrolom. Ale władzom to nie wystarcza.

Według oficjalnej wersji, celem rozporządzenia SAIO jest umożliwienie dokładniejszych statystyk dotyczących nakładów na produkcję rolną. Dane dotyczące stosowania pestycydów są tu szczególnym obiektem zainteresowania. Harmonogram wprowadzania nowego rejestru środków ochrony roślin przedstawia się następująco:

  • od 1 stycznia 2025 r. powinno wejść w życie rozporządzenie;
  • od 2026 r. rozpocznie się rejestracja pierwszych danych dotyczące ochrony roślin;
  • od 2028 r. dane ze wszystkich gospodarstw będą już zbierane corocznie;
  • od 2030 r. rozpocznie się publikacja dorocznych raportów.

Unijne władze znalazły sposób zbierania danych dotyczących ochrony upraw, który nie będzie dla nich zbyt kosztowny. Otóż w niedalekiej przyszłości wszyscy profesjonalni użytkownicy środków ochrony roślin będą musieli sami wprowadzać dane na ten temat do rejestrów elektronicznych. Dla rolników korzyści z tego będą żadne. Jednak wzrośnie ryzyko, że w razie pomyłek w działaniach lub wpisach do rejestrów będzie narażony na dyscyplinowanie ze strony kogoś, kto nigdy nie pojawi się w jego gospodarstwie.

Nowy system stworzy warunki, dzięki którym urzędnik siedzący w Brukseli będzie mógł zdalnie inwigilować pojedyncze gospodarstwa w dowolnym kraju członkowskim UE. Za gromadzenie danych odpowiadają krajowe urzędy statystyczne. W okresie przejściowym będą wspierane finansowo z funduszy unijnych.

Impuls dla rolnictwa ekologicznego

Wprowadzenie systemu rejestracji ochrony roślin prowadzonej w poszczególnych gospodarstwach uzasadnia się potrzebą poszerzenia wiedzy na temat produkcji rolnej, także w odniesieniu do Wspólnej Polityki Rolnej, Zielonego Ładu i zawartej w nim strategii „od pola do stołu”. Według Parlamentu Europejskiego dane cyfrowe są warunkiem koniecznym do spełnienia wymogu rozporządzenia SAIO. Celem jest zarejestrowanie co najmniej 95% użycia pestycydów w działalności rolniczej przez użytkowników profesjonalnych.

Parlament oczekuje, że zbieranie danych przyczyni się do dalszego rozwoju rolnictwa ekologicznego w UE. Komunikat nie podaje, jakie instrumenty zachęt czy nacisku na rolników będą tu miały zastosowanie. Bo chyba nikt nie ma złudzeń co do tego, że sama statystyka tu wystarczy.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.