Ochrona roślin w centrum uwagi Komisji Europejskiej
Lista zadań polityki rolnej, którą Komisja Europejska wyznaczyła na 2022 r. jest długa i kontrowersyjna. Natomiast na jej szczycie znajduje się temat ochrony roślin.

Do końca minionego roku rządy krajów członkowskich Unii Europejskiej miały przedłożyć Komisji Europejskiej swoje narodowe plany strategiczne. Tego terminu dotrzymało tylko 18 krajów, w tym Polska.
Tylko pół roku na ważne decyzje
Akceptacja planów poszczególnych krajów na szczeblu UE to już sprawa Komisji Europejskiej. Z założenia każdy musi uwzględniać cele wspólnej polityki rolnej (WPR). Toteż przez cały rok Komisja Europejska będzie prowadziła ocenę, a główna część decyzji musi być podjęta w pierwszym półroczu. W tym czasie przewodnictwo w UE sprawuje Francja.
Komisja sama musi wpierw znaleźć odpowiedzi na kluczowe pytania, tj. na ile porównywalne są standardy produkcyjne dla rolników w obszarze gospodarczym UE? Jaką rolę w planach poszczególnych krajów odgrywają cele Zielonego Ładu?
Warto pamiętać, że cele Zielonego Ładu nie są obowiązkowe dla państw członkowskich wdrażających reformę rolną. Niemniej jednak tego oczekują jego autorzy. Z pierwszych analiz wynika, że większość projektów planów strategicznych, które zostały złożone do tej pory, nie spełnia założeń Zielonego Ładu. Prawdopodobnie zespół oceniający zasugeruje Komisji Europejskiej wywarcie większej presji na państwa członkowskie.
Ochrona roślin to punkt zapalny
Kraje o rozwiniętym rolnictwie dość ostrożnie podchodzą do kwestii ochrony roślin. Branża rolna i ochrona środowiska z niecierpliwością czekają na propozycje UE dotyczące reformy rozporządzenia o „zrównoważonym stosowaniu pestycydów”. Ten dokument ma utorować drogę do jednego z ambitnych celów Zielonego Ładu, którym jest redukcja o połowę zużycia pestycydów do 2030 r. Nadal nie jest też postanowione, czy europejscy rolnicy powinni dostarczać dodatkowych informacji dotyczących stosowania środków ochrony roślin. Partia Zielonych w Parlamencie Europejskim oczekuje, że „niebezpieczne pestycydy znikną z naszych pól.” Na początek stawia żądanie anulowania derogacji na stosowanie neonikotynoidów, jakie zostały wydane w niektórych krajach.
- Sprawdź: Indoksakarb po raz ostatni
Ogromne emocje wzbudza też wniosek o nowe zezwolenie na stosowanie glifosatu w UE, który wnikliwie analizują organy zatwierdzające. Ich pracy towarzyszy nieustanna dyskusja o zagrożeniach zdrowotnych i środowiskowych związanych z tą substancją czynną. Niedawno organy oceniające państw członkowskich UE (Francji, Węgier, Holandii i Szwecji) wezwały do niezmieniania klasyfikacji ryzyka glifosatu, co w praktyce oznacza, że jego ponowna autoryzacja byłaby możliwa.
Wiele za i przeciw
Równie gorąco politycy UE dyskutują o nowych metodach hodowli, takich jak nożyce genowe CRISPR/Cas. Prawdopodobnie ta dyskusja nie zakończy się w tym roku. Niemniej Komisja Europejska chce do 2023 r. przedstawić konkretną podstawę prawną dla roślin uzyskanych w oparciu o nowe metody hodowli. W wymianie poglądów na ten temat mogą obecnie brać udział wszyscy obywatele UE.