Izby rolnicze piszą do ministra
Kilka tygodni temu Bruksela przyjęła Krajowy Plan Strategiczny, który został przedłożony przez polski Rząd. Jednak rolnicy dostrzegają jeden bardzo istotny problem.

Od przyszłego roku gruntownej zmianie ulega kształt Wspólnej Polityki Rolnej. Wraz z nimi zmieni się sposób wnioskowania o płatności. Jednak rolnicy dostrzegają jeden bardzo istotny problem. Mianowicie skoro są już ustalone obowiązki, jakie będą musieli realizować, to dlaczego nie ma jeszcze zasad i stawek, według których będą naliczane płatności od 2023 r.?
Jak będą naliczane dopłaty?
W tej sprawie Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) zwrócił się do Henryka Kowalczyka, ministra rolnictwa i rozwoju wsi o jak najszybsze udostępnienie i upowszechnienie wśród rolników informacji o szczegółowych zasadach przyznawania płatności w rolnictwie. Sprawa jest bardzo pilna, bo żniwa są za półmetkiem i gospodarstwa muszą tworzyć plany zasiewów na następny sezon. Od decyzji podjętych w najbliższych dniach zależeć będzie poziom wsparcia, a nawet w ogóle możliwość ich uzyskania. Same zapisy zawarte w Planie Strategicznym są zbyt ogólne.
- Sprawdź: Ugory mogą wrócić do uprawy
Wobec braku dostępu do informacji niezbędnych do podjęcia decyzji dotyczących planów zasiewów prezes KRIR zawnioskował do ministra Kowalczyka o przyznanie w 2023 r. podstawowych płatności obszarowych wszystkim rolnikom. Istnieje duże zagrożenie, że właściwe przepisy dotyczące wspierania upraw pojawią się z dużym opóźnieniem i rolnicy nie mogą być za to karani, że nie czekali na ich wydanie. Rytm przyrody rządzi się własnymi prawami i zmusza rolników do podejmowania określonych działań. Urzędnicy pracujący w takiej Instytucji, jak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinni o tym wiedzieć.