Pola lubią śnieg i mróz

Najbliższe dni mają przynieść ochłodzenie. Niemal w całym kraju pojawi się mróz i śnieg. Jakie korzyści taki stan pogody przynosi glebie oraz uprawom ozimym?
Im grubsza warstwa śniegu zalega na polu, tym lepsza ochrona roślin przed mrozem i większe zasoby wody pozimowej w chwili wznowienia wegetacji.  Zdjęcie: Dreczka

Po ciepłej i suchej zimie rolnik staje się biedny – to powiedzenie znają zapewne tylko starsi rolnicy. W naszej strefie klimatycznej ideałem jest zima naznaczona panowaniem mrozu o strukturotwórczym oddziaływaniu na glebę oraz opadami śniegu, który chroni oziminy. Oto zbiór największych korzyści dla pół uprawnych, jakich dostarcza "prawdziwa zima".

1. Mróz spulchnia glebę

Spadek temperatury poniżej zera jest szczególnie korzystny dla gleby. Można to łatwo wytłumaczyć: kiedy mróz wnika do gleby, powoduje zamarzanie wody. Ponieważ lód ma większą objętość niż woda, większe bryły ziemi są rozsadzane – gleba staje się drobniejsza, a zbite warstwy stają się bardziej przepuszczalne. Wierzchnia warstwa błota, która tworzy się na gliniastych glebach po długich okresach deszczu, jest również rozsadzana przez mróz. Dzięki temu prowadzenie uprawek wiosną jest łatwiejsze.

2. Pokrywa śnieżna chroni rośliny

Warstwa śniegu zalegającego na polach ma działanie izolujące, porównywalne z kocem. Śnieg zawiera dużo przestworów wypełnionych powietrzem i dlatego jest słabym przewodnikiem ciepła. Warstwa śniegu działa dwukierunkowo: zapobiega wypromieniowaniu ciepła z głębszych warstw gleby oraz odcina przenikanie do powierzchni gleby zarówno promieni słonecznych, jak i mas mroźnego powietrza. Ponadto jest naturalnym magazynem wody, który nie potrzebuje żadnych zbiorników. Jego powolne topnienie lepiej nawilża glebę niż opady deszczu.

3. Rośliny przechodzą w stan spoczynku

Tylko spadek temperatury aktywuje u roślin mechanizm ochronny, jakim jest zatrzymanie procesów życiowych i przejście w stan spoczynku. Rośliny zmieniają swój metabolizm. Jęczmień po przejściu przez kilka etapów hartowania może przetrwać spadek temperatury do –15°C, pszenica i rzepak do –20°C, a żyto nawet –30°C.

4. Mróz dziesiątkuje myszy i mszyce

Nasze rodzime owady, zarówno szkodniki, jak i gatunki pożyteczne, w zasadzie są bardzo dobrze przystosowane do mroźnych zim. Wiele z nich potrafi uwalniać do swojego krwioobiegu rodzaj płynu niezamarzającego i chowa się w osłoniętych norach lub szczelinach, w których mogą przetrwać łagodne zimy.

Natomiast surowsza zima dużo zmienia. W przypadku mszyc i muchówek surowe mrozy przeżywają tylko jaja złożone jesienią w osłoniętych miejscach. Na tle powtarzających się plag muchówek (śmietki, pryszczarki) wielu rolników życzy sobie mroźnej zimy. Po takiej zimie los owadów wykluwających się z jaj przypieczętowuje zimna i wilgotna wiosna. W takich warunkach są atakowane przez śmiercionośne bakterie, wirusy i grzyby.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.