Gleby skorzystały z zimowych opadów
Przed rokiem susza zaczęła się już w marcu, bo wody pozimowej było bardzo mało. Tym razem jest nieco lepiej. Jednak trzeba zadbać o to, żeby zatrzymać wilgoć w glebie.

Uwilgotnienie wierzchniej warstwy gleby na miesiąc przed nadejściem kalendarzowej wiosny w całym kraju jest dość dobre. Przyczyniły się do tego zimowe opady, które spadały przede wszystkim w postaci deszczu i wsiąkały w niezamarznięty grunt. Mapy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazują, że obecnie znaczne uwilgotnienie panuje nawet w warstwie poniżej 1 metra. Wyjątkiem są powiaty położone na pograniczu województwa wielkopolskiego z lubuskim i dolnośląskim. Tutaj deficyty po suszach z minionych lat jeszcze się nie zniwelowały.
Jęczmień i owies można już siać
Trudno przewidywać, czy nadchodząca wiosna będzie obfitowała w opady. Z pewnością wody pozimowej na razie wystarczy na wznowienie wegetacji, uruchomienie składników z zastosowanych nawozów oraz uprawki i siewy zbóż jarych. W sumie wszędzie tam, gdzie da się wjechać, można już wysiać jęczmień jary, pszenżyto jare i owies. Wczesny siew tych zbóż silnie stymuluje plonowanie.
Jeśli spojrzeć na inne kraje europejskie, to wszędzie panuje dość dobra sytuacja aż za połowę Francji. Niestety, część tego kraju oraz ponad połowa obszaru Włoch i Hiszpanii już jest dotknięta suszą, która w sumie trwa od roku. Na razie konsekwencje dla nowych zasiewów są niewielkie, ale to może się niebawem zmienić. Warto pamiętać, że w poprzednim sezonie susza w tych krajach okazała się na tyle katastrofalna, iż wyschły nawet główne rzeki. Marne zbiory spowodowały konieczność wzmożonego importu zbóż, a zwłaszcza kukurydzy.
- Sprawdź: KR 2023: Nowe odmiany kukurydzy
Agencja Monitorowania Upraw przy Komisji Europejskiej (MARS) w swoim poniedziałkowym raporcie poinformowała, że brak deszczu w niektórych częściach południa Europy stawia pod dużym znakiem zapytania powodzenie wiosennych siewów, zwłaszcza kukurydzy. Po minionej zimie rezerwy wód glebowych się nie odbudowały i nie ma szans na uzupełnienie zbiorników retencyjnych, bo pokrywa śnieżna w Alpach i Pirenejach była w tym roku wyjątkowo skromna.
Potencjał upraw pod znakiem zapytania
Na południowym zachodzie Francji obecna susza stawia pod znakiem zapytania potencjał upraw. Po wyjątkowo suchym lutym bardzo ważne będą opady w nadchodzących tygodniach. Na pozostałym obszarze wszystkie uprawy roślin ozimych są w dobrej kondycji, a zasiewy jęczmienia jarego postępują szybciej niż zwykle.