Europa zaczyna liczyć straty spowodowane suszą

Komisja Europejska wreszcie przestała milczeć i przyznaje, że blisko połowa terytorium UE jest obecnie zagrożona suszą z powodu przedłużającego się braku opadów.
Klęska suszy swoim zasięgiem obejmuje już połowę Europy, przyznaje Komisja Europejska, a przez kontynent właśnie przechodzi kolejna fala rekordowych upałów.  Zdjęcie: Dreczka

Niemal cały kontynent europejski ogarniają kolejne fale upałów. Wydawane są liczne ostrzeżenia o zagrożeniu suszą. Nie obejmują one banalnych stwierdzeń, że jest sucho i upalnie, ale są podstawą do wydawania przez władze decyzji dotyczących bieżącego gospodarowania zasobami wody. W raporcie z końca minionego tygodnia eksperci ze Wspólnotowego Komitetu Badawczego (JRC) podali, że deficyt wilgoci w glebie jest znaczny i dotyczy ok. 46% terytorium UE. W związku z tym 11% obszaru UE zajmowanego przez roślinność, w tym uprawy, są poważnie uszkodzone z powodu braku wody.

Pół Europy w kleszczach suszy

W grupie krajów silnie dotkniętych suszą wymieniane są Francja, Rumunia, Hiszpania, Portugalia i Włochy. Należy się tam spodziewać znaczących spadków plonów, zwłaszcza zbóż. Skutki suszy są zauważalne także w Niemczech, Polsce, na Węgrzech, w Słowenii i Chorwacji.

Skrajnie trudna sytuacja panuje we Włoszech. Największa rzeka tego kraju – Pad – która wypływa z Alp, znika zupełnie na kolejnych odcinkach swojego biegu i przestaje być źródłem wody dla położonych przy niej wsi i miast (w Polsce podobne zjawisko występuje obecnie na rzece San). Włoscy hydrolodzy podobnego zjawiska nie obserwowali od 70 lat. Intensywną suszę ogłoszono w 5 regionach administracyjnych (w kraju jest ich 20). Trudna sytuacja panuje także na Półwyspie Iberyjskim, gdzie susza sprzyja spontanicznym wybuchom pożarów lasów. W Hiszpanii zasoby ilości wody przechowywanej w zbiornikach retencyjnych są obecnie niższe o 31% od średniej z ostatnich 10 lat.

Kłopoty z produkcją energii

Upały, brak opadów i nadmierne parowanie powodują poważne zakłócenie przepływu rzek w kilku krajach UE. Zapasy wody zgromadzonej w zbiornikach retencyjnych zostały naruszone i w licznych przypadkach się wyczerpują. Naukowcy ostrzegają, że niebawem trzeba będzie pojąć nadzwyczajne środki w zakresie zarządzania wodą i energią. Kłopoty z produkcją energii nie dotyczą tylko elektrowni wodnych lecz jądrowych, które pobierają z rzek znaczne ilości wody. W czerwcu z tego powodu spadek produkcji energii elektrycznej poniżej średniej wieloletniej zaobserwowano m.in. we Włoszech, Francji i Portugalii.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.