Jak ograniczyć znoszenie cieczy opryskowej?

Każdy środek ochrony roślin posiada indywidualną etykietę stosowania, która określa warunki jego poprawnego używania. Jednym ze skutków ich lekceważenia jest znoszenie cieczy opryskowej.
Istnieje kilka klas rozpylaczy antyznoszeniowych redukujących znoszenie cieczy roboczej od 25 do 95%.  Zdjęcie: Dreczka

Zjawisko znoszenia cieczy roboczej odnosi się do zabiegów ochrony plantacji przy użyciu środków ochrony roślin. Dotyczy ono sytuacji, kiedy ciecz robocza trafia na powierzchnie, które nie są celem wykonywanego zabiegu. Wyróżnia się znoszenie pierwotne i wtórne. Pierwotne spowodowane jest powiewami wiatru, wyborem niewłaściwych rozpylaczy lub nieprawidłowym ustawieniem opryskiwacza (ciśnienie). Natomiast znoszeniem wtórnym może być szybkie odparowanie cieczy roboczej, zanim dotrze do opryskiwanej powierzchni lub krótko po jej osiągnięciu, a także szybkie parowanie cieczy z gleby lub roślin wywołane powiewami ciepłego wiatru. Poza tym niektóre pestycydy mogą przylegać do cząstek gleby, z którymi wiatr może je wywiewać na duże odległości.

Nigdy cały sezon na jednym ustawieniu

Każdy środek ochrony roślin posiada indywidualną etykietę stosowania, która określa warunki jego poprawnego używania. Zasady te spisuje się po to, żeby zapewnić jak najlepszą skuteczność i bezpieczeństwo prowadzonej ochrony. Etykiety zawierają też wymogi dotyczące odległości od skraju chronionej uprawy, które pozwalają uniknąć znoszenia cieczy opryskowej w pasie brzeżnym, a niekiedy z całego pola. W niektórych przypadkach trzeba nawet rezygnować z opryskiwania pasów brzeżnych, nawet jeśli korzysta się z rozpylaczy antyznoszeniowych.

Są pewne grupy agrochemikaliów szczególnie podatnych na znoszenie wtórne. Na przykład herbicydy pendimetalina, chlomazon i prosulfokarb bardzo szybko odparowują po aplikacji i są szczególnie narażone na ryzyko znoszenia. W związku z tym posiadają szczególne wymagania, które m.in. wskazują, aby na całym opryskiwanym obszarze zużywać nie mniej niż 300 l/ha cieczy roboczej oraz korzystać z rozpylaczy ograniczających znoszenie o 90%.

Wysokie zużycie wody z różnych względów nie leży w interesie rolnika. Dlatego rozwój techniki opryskiwania przez wiele lat dążył do zmniejszania zużycia cieczy roboczej m.in. poprzez stosowanie rozpylaczy drobnokroplistych. W przypadku większości środków ochrony roślin ta technika zapewnia odpowiednie zwilżenie roślin i często sprzyja ich skuteczności. Niestety, drobne krople są bardzo lekkie i wiatr unosi je szczególnie daleko. Stąd rozpylacze antyznoszeniowe szczególnie dedykowane są zabiegom o niskim zużyciu cieczy roboczej.

Różnice między rozpylaczami są duże

Istnieje kilka klas rozpylaczy antyznoszeniowych, które redukują znoszenie cieczy roboczej od 25 do 95%. Zasada ich działania jest zbliżona – przez otwór w korpusie rozpylacza zasysane jest powietrze, które miesza się z cieczą roboczą. Tak powstają większe, napowietrzone krople, które są cięższe, szybciej opadają i większą powierzchnią przylegają do opryskiwanej powierzchni, co ogranicza ich znoszenie.

Mając na uwadze uzyskanie odpowiedniej skuteczności chemicznej ochrony roślin oraz jej bezpieczeństwo, w tym także znoszenie cieczy roboczej, sformułowano kilka ogólnych zasad, których rolnicy przeprowadzający opryski powinni przestrzegać:

  • maksymalna prędkość wiatru 4 m/s;
  • temperatura powietrza poniżej 25°C;
  • wilgotność powietrza powyżej 30%;
  • prędkości jazdy maksymalnie 8 km/ha;
  • wysokość prowadzenia belki opryskiwacza maksymalnie 50 cm nad opryskiwaną powierzchnią/łanem roślin.
© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.