Pasze z GMO przez kolejne 2 lata
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o paszach. Po raz kolejny oddala ona w czasie datę wprowadzenia zakazu stosowania GMO do produkcji pasz do 1 stycznia 2025 r.

Decyzje dotyczące eliminacji komponentów paszowych uzyskiwanych z organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO) mają w naszym kraju już kilkunastoletnią historię. Obecna nowelizacja dotyczy Ustawy o paszach z 22 lipca 2006 r. oraz Ustawy o odpadach z 14 grudnia 2012 r. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta RP, wprowadza dwie istotne zmiany. Po pierwsze, dokonuje przesunięcia terminu wejścia w życie przepisu w sprawie zakazu stosowania pasz genetycznie zmodyfikowanych do karmienia zwierząt z 1 stycznia 2023 r. na 1 stycznia 2025 r. Po drugie, wdraża unijne przepisy w sprawie pasz leczniczych.
Czy będzie Narodowy Cel Wskaźnikowy?
– Przedłużenie moratorium na stosowanie pasz GMO w Polsce było potrzebne. Ale uważam, że nie może być ono bezrefleksyjne. Od lat mówimy o polskim programie białkowym, o zwiększeniu rodzimego białka jako komponentu dla pasz wysokobiałkowych, i nic z tego powodu się nie dzieje. Ze strony przemysłu paszowego padają deklaracje, że owszem dobrze, gdyby ten udział został zwiększony, ale w praktyce nie ma takich działań. I to właśnie tę praktykę trzeba zmienić. Należy wdrożyć rozwiązania, które spowodują, że komponenty "non GMO" będą wykorzystywane w produkcji pasz. Dlatego jako KZPRiRB, optujemy za wprowadzeniem Narodowego Celu Wskaźnikowego, który już funkcjonuje np. dla biopaliw. W ten sposób firmy paszowe będą mogły wykazać, że te krajowe komponenty stosują.
Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych
Za wprowadzeniem Narodowego Celu Wskaźnikowego do określania minimalnego udziału komponentów "non GMO" opowiada się także Stowarzyszenie Polska Soja. Taki instrument może skłonić odbiorców i przetwórców nasion roślin białkowych, a zwłaszcza soi, do zabiegania o surowiec pochodzący z pól produkcyjnych położonych w Polsce.
Warto pamiętać, że roślinne komponenty białkowe preferowane w Polsce można podzielić na dwie grupy: rzepakowe i sojowe. Wprowadzenie takiego wskaźnika byłoby korzystne dla obu roślin. Śruta rzepakowa mogłaby być wykorzystywana przez przemysł paszowy w większym stopniu. Zadaniem Juliusza Młodeckiego, w ubiegłym roku wyeksportowano z Polski aż 660 tys. t śruty rzepakowej, a jej największym odbiorcą była Dania – potentat w produkcji żywca wieprzowego. Natomiast dla soi oznaczałoby to zwiększenie możliwości zbytu i zaistnienie w świadomości rolników jako konkurencyjna i dochodowa produkcja.
Pasze lecznicze
Znowelizowana ustawa wprowadza także przepisy umożliwiające stosowanie w polskim porządku prawnym unijnego rozporządzenia w sprawie wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania paszy leczniczej. Chodzi o ujednolicenie wymagań, jakie muszą spełniać podmioty funkcjonujące na rynku pasz. Określa też zasady dotyczące wytwarzania, składu, wprowadzania do obrotu i stosowania paszy leczniczej dla zwierząt. Ponadto dopuszcza możliwość wytwarzania pasz leczniczych w mobilnych wytwórniach (mieszalniach).
Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem terminu zakazu stosowania pasz GMO, który ma wejść w życie 1 stycznia 2025 r.