Ceny na giełdach niemrawe z niepewności

Europejskie notowania giełdowe cen zbóż w miniony piątek odbiły się nieco w obliczu ponowienia obaw o dostateczną podaż. Pogorszyły się też prognozy zbiorów kukurydzy.
Stagnacja cen ziarna wynika z oporu rynku, który na razie jest mniej chłonny, chociaż globalne szacunki zbiorów są gorsze od ubiegłorocznych.  Zdjęcie: Dreczka

Sytuacja dotycząca zbiorów zbóż w Europie jest już znana. Teraz ich ceny kształtuje popyt, a niebawem do głosu dojdą bardziej precyzyjne prognozy zbiorów kukurydzy. Tutaj może nastąpić duże zaskoczenie. W krótkim czasie pojawiło się bowiem wiele komunikatów, w których padały bardzo zróżnicowane liczby.

Ile będzie kukurydzy?

Agencja Monitorowania Upraw Komisji Europejskiej (MARS) niedawno podawała, że zbiory kukurydzy spadną rok do roku o ok. 8%. Organizacja europejskich rolników Copa-Cogeca tydzień temu poinformowała, że produkcję ziarna kukurydzy szacuje na 55 mln t, czyli o 20% mniej niż przed rokiem. Natomiast w miniony piątek europejskie stowarzyszenie handlu rolnego COCERAL podało, że ocenia tegoroczne zbiory ziarna kukurydzy w Europie na niespełna 52 mln t.

Giełdy europejskie są pod silnym wpływem niskich notowań na giełdzie w Chicago. Jednak sytuacja podażowa za oceanem jest inna. Jednocześnie trwa walka cenowa o rynki krajów najbiedniejszych, które zboże muszą kupić, ale dysponują ograniczonymi budżetami na ten cel. Pod wielkim znakiem zapytania nadal pozostaje poziom i stabilność dostaw z Rosji i Ukrainy. Wielką niewiadomą jest też wielkość oferty z Argentyny, gdzie susza i chłody spowodowały silne uszkodzenia zasiewów pszenicy.

Globalnej nadpodaży nie będzie

Obserwowana w ostatnich tygodniach stabilizacja cen zbóż wydaje się być sztuczna. Wprawdzie na półkuli północnej jest krótko po zbiorach i tradycyjnie w takim okresie notowania są najniższe, ale globalnej nadpodaży nie będzie. Ponadto kryzys na rynku energii wywołuje duże obawy o spowolnienie światowej gospodarki, co również będzie mieć konsekwencje dla rynków rolnych i towarowych.

Nie wiadomo, kiedy ceny zbóż ruszą w górę, ale w najbliższych miesiącach na pewno to nastąpi. Przyczyni się do tego gorszy bilans produkcji, skłonność do robienia zapasów i wszechobecna inflacja.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.