Ukraińscy rolnicy niepewni jutra

Start wiosennej wegetacji stawia przed ukraińskimi rolnikami wiele pytań bez odpowiedzi. Wojna wywołana przez Rosję ma ogromny wpływ na gospodarkę.
Ukraińscy rolnicy będą zmuszeni ograniczyć zasiewy roślin wymagających dużych nakładów, jak burak, kukurydza i rzepak jary.  Zdjęcie: Dreczka

Działania wojenne prowadzone na Ukrainie paraliżują produkcję i łańcuchy dostaw w dużej części kraju. W trudnej sytuacji są też rolnicy. Obecnie zwracają uwagę na minimalizację takich nakładów, jak olej napędowy, nawozy i środki ochrony roślin. Po pierwsze, gospodarstwa zasadniczo bazują na zapasach zgromadzonych przed wybuchem wojny. Po drugie, panuje ogromna niepewność co do sensu inwestowania, skoro nie wiadomo, w jakich warunkach będą odbywały się zbiory. Czy najeźdźca ich sobie nie przywłaszczy?

Zaopatrzenie się pogarsza

Niedawno stanęła położona 100 km na południowy wschód od Kijowa fabryka nawozów Czerkasy Azot. Jej roczna zdolność produkcyjna wynosi ok. 3,0 mln t nawozów azotowych, głównie saletry amonowej i mocznika. Podobno przestał działać także zakład produkcyjny w odesskim porcie o wydajności ok. 1,0 mln t amoniaku i 600 tys. t mocznika. Jako przyczyna podawana jest utrata dostaw rosyjskich surowców, których nie można zastąpić z innych źródeł.

Ze względu na fatalną łączność, docierające komunikaty należy traktować z ostrożnością. Jednak jest oczywiste, że wojna poważnie zakłóci lub zablokuje łańcuchy dostaw we wszystkich sektorach gospodarki Ukrainy. Gospodarstwa rolne próbują przeciwstawić się niezwykle trudnym warunkom spowodowanym wojną. Przy opracowywaniu planów prowadzenia upraw zwracają szczególną uwagę na minimalizację kosztów takich materiałów, jak olej napędowy, nawozy i pestycydy. Są one bardzo trudno dostępne lub wcale. Dlatego rośliny wymagające dużej ilości nawozów mineralnych i pestycydów, jak np. burak, kukurydza i rzepak jary będą wyrzucane z planu zasiewów. Ich miejsce zajmie pszenica jara i soja.

Brakuje rąk do pracy

Dużym problemem jest też siła robocza. Duża liczba pracowników została powołana do służby wojskowej lub uciekła z kraju. Nie ma ich kim zastąpić. Ponadto służby państwowe zajmują do obrony kraju i ludności różne środki transportu, zarówno osobowe, jak i ciężarowe. Występują też poważne problemy ze sprzedażą bieżącej produkcji i płodów z ubiegłorocznych zbiorów. Wiele zakładów przetwórczych nie działa. Poza tym występują problemy logistyczne. Do najpoważniejszych należą m.in. brak działania linii kolejowej do portu w Odessie oraz blokada portów czarnomorskich przez rosyjską marynarkę wojenną.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.