Jak poprawić rentowność produkcji rzepaku?

Chociaż jednostka siewna odmian mieszańcowych rzepaku kosztuje więcej niż liniówek to różnica w koszcie materiału siewnego jest mniejsza niż mogłoby się wydawać. Odmiany mieszańcowe wysiewa się bowiem rzadziej.
Przewaga odmian mieszańcowych rzepaku nad liniowymi coraz częściej widoczna jest nie tylko na polu, ale przede wszystkim w ekonomice całego gospodarstwa.  Zdjęcie: Rogowska

Rosnące koszty produkcji, coraz większa presja chorób i szkodników, ograniczenia w stosowaniu środków ochrony roślin oraz nieprzewidywalne warunki pogodowe sprawiają, że producenci rzepaku muszą szukać rozwiązań pozwalających ograniczać ryzyko i stabilizować plon. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabierają odmiany hybrydowe zwane też mieszańcowymi, które dla większości gospodarstw uprawiających rzepak stały się narzędziem poprawy rentowności produkcji.

Materiał siewny tańszy, ale w kombajnie mniej

Jeszcze niedawno głównym argumentem przemawiającym za odmianami liniowymi (populacyjnymi) była niższa cena materiału siewnego. Obecnie coraz więcej rolników dostrzega, że rzeczywista opłacalność uprawy nie zależy od kosztu zakupu nasion, lecz od końcowego wyniku ekonomicznego produkcji.

Większy potencjał plonowania zazwyczaj oznacza większy zysk. Przewagą odmian mieszańcowych jest nie tylko wyższy potencjał plonotwórczy, a przede wszystkim większa elastyczność uprawy i stabilność plonowania w różnych warunkach. Obserwowany tylko u hybryd efekt heterozji, pozwala roślinom lepiej wykorzystywać dostępne zasoby wody i składników pokarmowych, a także łagodniej reagować na stresy środowiskowe. W praktyce oznacza to, że odmiany hybrydowe często wydają plony wyższe o 3-7 dt/ha w porównaniu z odmianami liniowymi. Przy obecnych cenach rzepaku taka różnica może przełożyć się na zwyżkę przychodu liczoną w setkach, a nawet tysiącach złotych z każdego hektara uprawy.

Bazując na wynikach doświadczeń porejestrowych COBORU z 2025 r., nadwyżka plonu odmiany rzepaku ozimego DK Excited w stosunku do wzorca wyniosła 2,9 dt/ha (średnia z 26 stacji). Zakładając, iż średnia cena skupu rzepaku oferowana przez podmioty skupowe i zakłady tłuszczowe wynosi 2150 zł/t (cena z czerwca br.), uzyskujemy dodatkowo 624 zł z każdego hektara. Kalkulacja wypada jeszcze korzystniej przy porównaniu plonowania tego mieszańca do jednej z populacyjnych odmian wzorcowych. Zwyżka plonowania to aż 7,6 dt/ha, co daje dodatkowe 1634 zł/ha. To właśnie dodatkowy plon najczęściej rekompensuje większy koszt materiału siewnego i sprawia, że inwestycja w odmianę hybrydową okazuje się bardziej opłacalna.

Silniejszy system korzeniowy

W warunkach rosnących cen nawozów coraz większego znaczenia nabiera efektywność ich wykorzystania. Odmiany mieszańcowe wyróżniają się silniej rozwiniętym systemem korzeniowym, który pozwala skuteczniej pobierać wodę i składniki pokarmowe z głębszych warstw gleby. Dzięki temu rośliny lepiej wykorzystują zastosowany azot, fosfor czy potas, a jednocześnie wykazują większą odporność na okresowe niedobory wody. W suchych latach przewaga ta staje się szczególnie widoczna i często decyduje o utrzymaniu satysfakcjonującego plonowania.

Większa odporność na stresy i choroby. Nowoczesne odmiany hybrydowe są wyposażane w coraz szersze pakiety odporności genetycznej. Poligeniczna odporność na kompleks chorób zapewnia ochronę przed kilkoma kluczowymi patogenami naraz, m.in. przed suchą zgnilizną kapustnych, zgnilizną twardzikową, kiłą kapusty oraz wirusem żółtaczki rzepy (TuYV). Wbudowane mechanizmy nie eliminują całkowicie potrzeby ochrony fungicydowej. Jednak znacząco zwiększają bezpieczeństwo plantacji. Wysoki profil zdrowotnościowy ma bezpośrednie przełożenie na lepsze plonowanie.

Kiepska pogoda aż tak im nie przeszkadza

Jedną z największych zalet odmian mieszańcowych jest ich zdolność do utrzymywania wysokiego poziomu plonowania nawet w latach o niekorzystnym przebiegu pogody. Silny wigor początkowy pozwala roślinom szybciej rozwijać się jesienią i budować mocny system korzeniowy przed zimą. W efekcie rośliny lepiej znoszą okres spoczynku zimowego, szybciej regenerują się po uszkodzeniach mrozowych i dynamiczniej rozpoczynają wiosenną wegetację. W sezonach charakteryzujących się suszą, gwałtownymi wahaniami temperatury czy opóźnionymi siewami, właśnie stabilność plonowania staje się jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za wyborem odmian hybrydowych.

Dodatkową zaletą uprawy mieszańców jest wysoka jakość zbieranych nasion. Przede wszystkim wyższy poziom zawartości tłuszczu. To cecha genetyczna, która pozwala na uzyskanie większego przychodu z hektara. Wyższe zaolejenie oznacza dla rolnika lepszą cenę za tonę nasion. Bazowa zawartość tłuszczu w rzepaku to 40%. Skupy zazwyczaj stosują system premii. Jeśli zaolejenie wzrośnie o kilka procent, to realny zysk z każdej sprzedanej tony może wzrosnąć o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 zł.

Różnica w koszcie tylko pozornie duża

Choć jednostka siewna odmiany mieszańcowej rzepaku kosztuje więcej niż liniówek, należy pamiętać, że odmiany mieszańcowe wysiewa się znacznie rzadziej. Dzięki temu różnica w koszcie materiału siewnego jest mniejsza niż mogłoby się wydawać. Jednocześnie każda roślina odmiany hybrydowej ma większą zdolność do rozbudowy pokroju, rozgałęziania się i lepszego wykorzystania dostępnej przestrzeni, co dodatkowo wpływa na budowanie plonu.

Współczesne odmiany mieszańcowe często posiadają podwyższoną odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion. Cecha ta pozwala ograniczyć straty nasion spowodowane przez silny wiatr, grad czy opóźnienie zbioru. W warunkach coraz częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych zabezpieczenie plonu przed osypywaniem staje się ważnym elementem ograniczania ryzyka ekonomicznego gospodarstwa.

Obecnie produkcja rzepaku ozimego wymaga spojrzenia na opłacalność znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat kosztu zakupu materiału siewnego. O sukcesie ekonomicznym decydują dziś przede wszystkim stabilność plonowania, odporność na stresy środowiskowe, efektywne wykorzystanie nawożenia oraz zdolność do ograniczania strat. Odmiany hybrydowe odpowiadają na wszystkie te wyzwania. Dlatego dla profesjonalnie zarządzanych gospodarstw stają się nie kosztem, lecz inwestycją, która zwiększa bezpieczeństwo produkcji i pozwala osiągać lepsze wyniki finansowe nawet w warunkach silnej presji cenowej na rynku.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.