Ursus niebawem idzie pod młotek

Trudno znaleźć w Polsce gospodarstwo, które w swojej historii nie użytkowało ciągników marki Ursus. Niebawem fabryki tych traktorów i znak towarowy zmienią właściciela.
Największe zasługi w mechanizacji polskiej wsi ma lekki ciągnik Ursus C-330, którego w latach 1967-87 wyprodukowano 332 tys. sztuk.  Zdjęcie: Dreczka

Za kilka dni na licytację upadłościową trafią aktywa niewypłacalnego producenta traktorów Ursus SA. Nabór ofert rozpoczyna się 14 marca 2024 r. Cena wywoławcza przetargu wynosi 124,5 mln zł, co stanowi równowartość blisko 28,9 mln €. Zainteresowani kupnem mogą składać oferty do 12 marca br. do godziny 16:00. Taki komunikat wydał syndyk masy upadłościowej Paweł Głodek. W drodze licytacji potencjalny kupiec może nabyć dwie fabryki, a ponadto maszyny i części zamienne przygotowane do sprzedaży w przyfabrycznych magazynach oraz prawa do znaków towarowych.

Ursusy zastąpiły konie na polskiej wsi

Marka Ursus w Polsce to 130 lat historii i ogromy sentyment wśród rolników. Firma została założona w 1893 r., a od 1902 r. zaczęła produkować także silniki spalinowe. Wówczas pojawiła się marka Ursus (łac. niedźwiedź).

Okres największego rozwoju firmy przypadł na drugą połowę XX w. Głównymi produktami stały się ciągniki rolnicze wytwarzane w długich seriach. Część modeli powstawała w kooperacji z czeskim Zetorem i angielskim Massey Ferguson-Perkins. Obok zaopatrzenia krajowego rynku, na który na przestrzeni dziesięcioleci trafiło ponad milion traktorów, Ursusa można było spotkać jeszcze w 50 innych krajach świata, chociaż najczęściej w dawnych krajach socjalistycznych Europy Wschodniej.

Trudno powiedzieć, czy nowy właściciel będzie zainteresowany wznowieniem produkcji traktorów i innych maszyn rolniczych pod marką Ursus. Oba zakłady pozostają w gotowości do szybkiego wznowienia pracy. Fabryka w Dobrym Mieście dotychczas produkowała sprzęt rolniczy, a zakład w Lublinie zajmował się montażem traktorów i autobusów elektrycznych. Na te pojazdy popyt ciągle jest duży, ale trzeba sprostać coraz większym wymaganiom rynku, zwłaszcza w obszarze regularnie podnoszonych norm emisji spalin i bezpieczeństwa.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.