Rosja znów blokuje ukraiński eksport

Wojna na Ukrainie paraliżuje dostawy żywności do najbiedniejszych krajów świata. W tym roku czarnomorskie porty Ukrainy i Rosji były drożne tylko przez 5 miesięcy.
Blisko 150 statków z ładunkiem ok. 3 mln t ukraińskiego ziarna czeka na odblokowanie przez Rosję czarnomorskich portów.

Po lipcowych negocjacjach pilotowanych przez Turcję i ONZ statki handlowe zawijały do trzech ukraińskich portów po ziarno i inne towary spożywcze. Ale od kilku tygodni żegluga wyraźnie kuleje. Strona ukraińska donosi, że na kotwicy w pobliżu jej portów oraz u wejścia do cieśniny Bosfor, stoi blisko 150 statków z łącznym ładunkiem ok. 3 mln t zboża. Wszystko dlatego, że rosyjska marynarka wojenna uniemożliwia przepływ statków.

Statki na kotwicy, a ludzie głodują

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski alarmuje opinię międzynarodową w sprawie łamania warunków porozumienia przez Rosję. Jednocześnie przypomina, że blokowane 3 mln t zboża wystarczyłyby do wyżywienia blisko 10 mln ludzi w jednym z głodujących krajów przez rok. Alternatywą jest transport lądowy (m.in. przez Polskę) i rzeczny (Dunajem), ale te drogi są droższe i mniej wydajne.

Warto pamiętać, że pierwotnie wynegocjowany termin zawieszenia blokady upływa 20 listopada br. Na razie nie wiadomo, czy uda się porozumieć w tej sprawie na kolejne miesiące. Ukraina wykazuje tu duże zainteresowanie, natomiast Rosja sprawia wrażenie, że jej na tym nie zależy.

Państwa sąsiadujące z Rosją wiedzą od wieków, że rosyjski punkt widzenia rzadko bywa oczywisty. Natomiast inne kraje przy interpretacji rosyjskich argumentów często otwierają oczy ze zdziwienia. Prezydent Władimir Putin niedawno stwierdził, że lipcowe porozumienie w sprawie odblokowania ukraińskich portów okazało się „oszustwem”, bo nie dotrzymano obiecanego złagodzenia sankcji wobec Rosji. Chodzi o to, że porozumienie obejmuje również ułatwienia w eksporcie rosyjskich nawozów i żywności. Jednak zainteresowanie nimi na arenie międzynarodowej jest niezadowalające z powodu sankcji.

Wywoływanie kryzysów i napięć

Prezydent Zełenski jest przekonany, że zarzut Putina to pretekst do usprawiedliwienia kolejnych presji. Chce on wywołać kryzysy żywnościowe i napięcia społeczne na całym świecie, żeby wytłumić poparcie świata dla walczącej Ukrainy. Innym celem może być wywołanie kryzysu migracyjnego głodujących ludzi do Turcji i Europy.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.