Skracanie pszenicy – jeden zabieg może wystarczyć

Wylegania łanu obawia się każdy producent pszenicy. Zjawisku temu trzeba zapobiegać, bo gdy już wystąpi, to nie da się zupełnie zlikwidować jego skutków.
Na wyleganie szczególnie narażone są te części plantacji, gdzie występuje silne porażenie chorobami podstawy źdźbła. Zdjęcie: Dreczka

Główną przyczyną wylegania pszenicy ozimej są choroby podstawy źdźbła. Dużą skłonność do wylegania posiadają także gęste łany oraz silnie rozkrzewione już na jesiennym etapie wegetacji. Poza tym zwiększone ryzyko występuje w stanowiskach obficie nawożonych azotem, na glebach żyznych, po bardzo dobrych przedplonach oraz w rejonach, gdzie na przełomie czerwca i lipca zdarzają się silne burze (Pogórze Sudeckie i Karpackie).

Pojedynczy zabieg, wyjątkowo dwa

Uprawiane obecnie odmiany pszenicy ozimej w większości posiadają słomę o średniej do dużej odporności na wyleganie. Można założyć, że takie odmiany nie wymagają stosowania chemicznych regulatorów wzrostu, jeśli są nawożone azotem w dawkach do 120 kg N/ha. Przy wyższych dawkach azotu (do 150 kg N/ha) zaleca się jeden zabieg antywylegaczem. Natomiast na wysokim poziomie nawożenia azotem wskazane jest dwukrotne opryskiwanie pszenicy regulatorem wzrostu:

  • pierwsze – skracanie dolnych międzywęźli;
  • drugie – usztywnienie dokłosia.

Na bardzo intensywnie prowadzonych plantacjach bywa praktykowany trzeci zabieg w fazie liścia flagowego (BBCH 41-43). Jednak w tym sezonie drugi zabieg będzie potrzebny tylko na niektórych plantacjach, a trzeci w ogóle zbędny. Zboża ozime już same się wydatnie skróciły wskutek zimnego początku wiosny. Termin pierwszego zabiegu skracania na tle minionych lat opóźnił się o jakieś 2 tygodnie. Z pewnością do pojedynczego zabiegu będzie można się ograniczyć na plantacjach sianych późno, tj. po 15-20 października. Duży wysiłek związany z przesunięciem zasadniczej części fazy krzewienia na wiosnę sprawia, że źdźbła są o 10-15 cm krótsze niż w zasiewach z końca września.

Na gęstych plantacjach pszenicy preparaty zawierające CCC, chlorek mepikwatu oraz ich mieszaniny z innymi substancjami czynnymi, najlepiej stosować na początku strzelania w źdźbło (tabela). Natomiast środki, których składnikiem jest sam etefon, korzystnie działają w okresie od 2. kolanka do ukazania się liścia flagowego. Z kolei trineksapak etylu jest zalecany w pszenicy od fazy krzewienia do liścia flagowego, chociaż autorzy etykiet produktów różniących się jedynie nazwą nie są tu jednomyślni. Można stosować go również w mieszaninie z CCC i proheksadionem wapnia. Dobremu działaniu trineksapaku etylu sprzyja temperatura powietrza w dzień 10-15°C, silne nasłonecznienie, suchy łan i dobra kondycja roślin.

Dawki można obniżać

Przy stosowaniu regulatorów wzrostu bardzo ważna jest temperatura powietrza w czasie zabiegu. Nie powinna być niższa niż 10°C. Wraz z jej wzrostem należy uwzględniać mniejsze dawki, zwłaszcza w przypadku odmian mniej podatnych na wyleganie. Generalnie zalecane w etykietach dawki regulatorów wzrostu na pszenicę ozimą w praktyce często są za duże nawet o kilkadziesiąt procent. Przy opóźnionym stosowaniu powoduje to obniżenie masy 1000 ziaren, czyli ważnego elementu struktury plonu.

Środków zawierających etefon nie należy stosować na rośliny mokre lub chore, a także na 3-4 godziny przed spodziewanym deszczem, w temperaturze poniżej 10°C i powyżej 25°C (optymalna temperatura to 15°C). Preparatów z etefonem w żadnym wypadku nie wolno stosować, jeżeli 8-10 dni wcześniej wykonano oprysk herbicydami z grupy regulatorów wzrostu, np. MCPA lub 2,4-D.

Warto pamiętać, że niektóre fungicydy z grupy triazoli mają podobne działanie na syntezę giberelin, jak CCC. Dlatego przy wczesnym zabiegu grzybobójczym (BBCH 30-31) z użyciem środka triazolowego w pełnej dawce, można zredukować dawkę CCC o ok. 20%.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.