Niech wreszcie zacznie padać

Cenami zbytu płodów rolnych z tegorocznych zbiorów rolnicy się nie martwią. Większym problemem jest to, ile się zbierze. Brak opadów już odciska swoje piętno.
Od końca zimy rozkład opadów nie jest korzystny dla upraw polowych. Oby w najbliższych dniach w końcu coś się zmieniło.  Zdjęcie: Dreczka

Chociaż obecna wiosna przyszła wcześnie, to radości z tego faktu ubywało każdego dnia. Wszystko za sprawą głębokiego niedoboru opadów, który swoim zasięgiem już obejmuje większą część naszego kraju. Gdziekolwiek spotyka się grupa rolników, tam temat suszy nigdy nie jest pominięty. Zawsze ktoś zada retoryczne pytanie – kiedy będzie padał deszcz?

Szkody z powodu suszy już są widoczne

W obietnicach rychłego nadejścia opadów prześcigają się serwisy pogodowe, ale ich prognozy tak się sprawdzają, jak opowiastki starych górali. W każdym z minionych tygodni suszy miało padać. I chociaż nie padało, to nikt za to przed sąd nie trafi, bo takiej odpowiedzialności żadne prawo nie przewiduje.

Z każdym dniem sytuacja jest coraz poważniejsza. Myślę, że straty w plonach w skali kraju sięgają już kilku miliardów złotych. Pierwsze objawy deficytu wody w glebie były widoczne już w połowie kwietnia. Na słabszych glebach, gdzie od końca lutego nie odnotowano poważniejszego opadu, rośliny ozime przyspieszyły swój rozwój. Teraz już widać to wyraźnie, że są niskie, odrzuciły dużą część źdźbeł/rozgałęzień bocznych oraz dolnych liści.

Wzrostu cen żywności nic nie zatrzyma

Ciekawostką medialną może być to, że negatywne skutki suszy zaczęły dostrzegać tzw. media ogólne, które swój przekaz kierują do kogo się da. Pojawiają się refleksje, że w kilku poprzednich latach piękna, słoneczna pogoda w kolejne weekendy, skończyła się podwyżkami cen żywności z nowych zbiorów. W tym roku sytuacja może być wyjątkowo przykra dla wszystkich, bo od kilku miesięcy żywność systematycznie drożeje, chociaż surowce do jej wytworzenia wyprodukowano zdecydowanie mniejszym kosztem, niż dzieje się to obecnie.

Rolnicy niewiele mogą zrobić wobec coraz częściej pojawiających się wczesnowiosennych susz. Takie sytuacje pogodowe zdarzają się od niepamiętnych czasów, jednak ich częstotliwość w ostatnich dziesięcioleciach wzrasta. Tak przynajmniej twierdzą różnej maści ekolodzy, którzy swoją wiedzę czerpią z mniej lub bardziej wiarygodnych źródeł. Jednak samo gadanie niczego nie zmienia.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Zasady przedruków w regulaminie.